Strona główna » Vademecum » Zasada ograniczonego zaufania – kiedy ją stosować?

Zasada ograniczonego zaufania – kiedy ją stosować?

Trener: Tomasz Boruszak

Bardzo często w rozmowach kierowców pada stwierdzenie, że powinno się stosować „zasadę ograniczonego zaufania”. Zastanówmy się, co ten slogan tak naprawdę oznacza i czy naprawdę warto się do niego stosować.

Na początek Kodeks Ruchu Drogowego i krótka definicja. Ustawodawca w artykule 4. ustanawia: 

„Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania”.

Innymi słowy, kierowca może spodziewać się, że inni uczestnicy ruchu drogowego będą przestrzegać przepisów. Niestety, w życiu realnym nie zawsze tak się dzieje.

Jak więc określić zachowanie innych kierowców i pozostałych osób na drogach jako wskazujące na możliwość złamania przepisów? Jest to bardzo trudna sztuka. 

Z pomocą przychodzą nam zasada ograniczonego zaufania oraz szkolenia z jazdy defensywnej. To zagadnienie obejmuje ograniczenie ryzyka podczas użytkowania samochodu. Warto również nadmienić, że ustawodawca wprowadził pojęcie „szczególnej ostrożności”, co w wielu przypadkach jest zbieżne z omawianą zasadą.

Definicja szczególnej ostrożności:

Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność, albo – gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić, albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. – art. 3 ust. 1 Ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Zadajmy sobie zatem pytanie – czy zawsze i wszyscy stosują przepis o zachowaniu ostrożności lub szczególnej ostrożności? Zdecydowanie nie! Każdy z nas może zostać rozproszony, lub z innych powodów nie zachować się odpowiednio na drodze. I właśnie w takich momentach zasada ograniczonego zaufania ma swoje zastosowanie.

Przykład szczególnej ostrożności:

Czekamy na możliwość wjazdu na drogę z pierwszeństwem przejazdu skręcając w prawo. Dostrzegamy samochód jadący z lewej strony. Pojazd ma włączony kierunkowskaz i możemy domniemywać, że skręci.

Możemy więc ruszać? Zgodnie z przepisami tak, ale zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania nie.

Kierowca stosujący zasadę ograniczonego zaufania, zaczeka do momentu, kiedy samochód z pierwszeństwem przejazdu zwolni i dokona skrętu. 

Wiele osób stwierdzi, że to nadmierna ostrożność i że winą za spowodowanie ewentualnej kolizji będzie osoba, która źle użyła kierunkowskazu. Może to i racja, ale czy warto ryzykować? Ktoś powie, że to tylko uszkodzony samochód, niestety bardzo często taka kolizja zmienia się w wypadek, gdzie czyjeś zdrowie lub życie zostaje mocno zagrożone. Może warto jednak zaczekać chwilę i upewnić się, czy kierowca włączył kierunkowskaz świadomie i dokona skrętu. Rozpatrując ten przypadek, warto zadać sobie pytanie, czy tylko błąd kierowcy może spowodować takie zagrożenie? Odpowiedz jest jednoznaczna: NIE. Sygnalizacja skrętu mogła być załączona w przypadku powstania zwarcia w instalacji elektrycznej lub z wielu innych powodów.

Jak zatem zachowywać się na drodze? Możemy pójść w stronę skrajności i postępować pod dyktando bohatera filmu Days of Thunder, Cole’a Trickle’a: „Prowadź tak, jakby każdy inny kierowca chciał Cię zabić” lub zignorować omawianą zasadę i uznać, że wszyscy uczestnicy ruchu drogowego będą zawsze stosować się do przepisów.

Rozwiązanie jak zwykle jest gdzieś po środku. Jak znaleźć ten środek? Jest to sztuka niełatwa i warto odnieść się teraz do wspomnianej wcześniej jazdy defensywnej. Poniżej znajdziecie kilka rad i przykładów, jak starać się unikać ryzyka poprzez stosowanie szeroko pojętej zasady ograniczonego zaufania

  • Włączony kierunkowskaz nie zawsze będzie oznaczał manewr wykonania skrętu!
  • Podniesione zapory na przejeździe kolejowym nie oznaczają, że pociąg nie nadjedzie (awaria systemu lub błąd ludzki)!
  • Dziecko idące przy drodze może nagle wtargnąć na drogę.
  • Kierowca samochodu wyprowadzanego z miejsca parkingowego może nas nie zauważyć. 
  • Rowerzysta jadący obok nas może się przewrócić.
  • Sygnalizacja na skrzyżowaniu może mieć awarię.

Te sytuacje, podobnie jak wiele innych, mogą się zdarzyć każdemu z nas. Warto mieć tego świadomość i starać się przewidywać możliwe zagrożenia. Czasami nasza ostrożność oraz przewidywanie mogą uratować nas i inne osoby.

Empatia za kierownicą 

Warto też odnieść się do własnej empatii i przewidzieć, że ktoś może popełnić błąd, każdemu się to czasem przytrafia. Przyznajmy też sami przed sobą, że pomimo szczerych chęci, sami nie zawsze stosujemy zasadę ostrożności lub szczególnej ostrożności! Jeżeli wszyscy kierowcy będą z rozwagą i ostrożnością podchodzić do innych użytkowników dróg i dopuszczać możliwość popełnienia błędów, nasze drogi staną się bezpieczniejsze.

Niech zachętą do stosowania zasady ograniczonego zaufania będzie to, że może w przypadku naszego błędu ktoś inny przewidzi taką sytuację i nie dojdzie do wypadku.

Życzę szerokiej drogi.

Tomasz Boruszak

Trener Skoda Auto Szkoła